Się Żyw

WAŻNE! Jeśli kupujesz tylko e-book, warsztat, szkolenie, od razu po zakupie otrzymasz na maila link do jego/ich pobrania! Jeśli kupujesz inne produkty, wymagające wysyłki, link do pobrania e-book, otrzymasz po ich wysłaniu. Prosimy o wpisywanie prawidłowych adresów mailowych aby produkty cyfrowe od razu trafiały do Państwa.

Wiele osób cierpi w samotności nie widząc żadnej nadziei na swojej drodze. Wiele osób wypróbowało tak wiele metod, wydało ogromne pieniądze na leki, wizyty lekarskie, suplementy, różnego rodzaju badania, metody. Niestety, często nasza droga do zdrowia jest bardzo długa, kręta, błądzimy, szukamy, wierzymy w to, w co nie powinniśmy wierzyć.

Żywienie, prawdziwe żywienie, powrót do początku, czyli do tak zwanej pierwotnej diety, wydaje się nam niemożliwy, niezdrowy, niepotrzebny, trudny, często wręcz obarczony ogromnym ryzykiem dla naszego zdrowia. Wciąż zatem szukamy, cudownych lekarzy, leków, suplementów, ziół, na nasze wszystkie dolegliwości, zapominając o prostocie i tym, co najważniejsze – naszych jelitach.

Oto historie moich klientów, czasami krótkie, czasami dłuższe. Zawsze za taką historią kryje się człowiek. Jego cierpienie, ból, mnóstwo wylanych łez, samotności, zwątpienia. Człowiek, który szukał, aż znalazł. Człowiek/rodzina, która wiele przeszła aby osiągnąć sukces. Dzielę się z Wami naszymi wspólnymi sukcesami, a raczej ich – ja byłam tylko przewodnikiem, co uważam za ogromny zaszczyt.

Dziękuję Wam za podzielenie się swoimi historiami.

Pani Iga z rodziną

 

Mój synek około 2,5 roku życia zaczął cierpieć na ogromną wybiórczość pokarmową. Początkowo, myśleliśmy, że to okres przejściowy, jednak doszło do tego, że w wieku pięciu lat jadł głównie, lub tylko, frytki. Próbowaliśmy wielu metod, żeby temu zapobiec, niestety nic nie skutkowało. Synek zaczął mieć już niektóre objawy autyzmu. Bardzo się martwiliśmy i nie wiedzieliśmy co zrobić. Od kilku miesięcy śledziłam już Panią Justynę Borską w internecie, ale wydawało mi się, że nie ma sensu się do niej zgłaszać na konsultację – przecież nie ma szans, żeby syn wypił rosół czy zjadł mięso, nie robił tego przecież od dwóch lat… Na szczęście coś mnie tknęło i w końcu zapisałam się na konsultację do Pani Justyny. Okazało się, że ma ona wiele sposobów na to jak możemy pomóc naszemu synkowi w powrocie do zdrowia. Jeszcze tego samego dnia, po pierwszej konsultacji, syn zaczął pić rosół. Teraz je mięso na śniadanie, obiad i kolację. Skończyły się napady złości i histerie. Schematy zaczęły zanikać. Dziś synek jest innym dzieckiem.

 
Z czystym sumieniem polecam współpracę z Panią Justyną. Jest specjalistką z ogromną wiedzą oraz dużym doświadczeniem, co było widać już od pierwszych minut konsultacji. Jest bardzo ciepłą osobą, pełną empatii i kultury osobistej, a przy tym bardzo profesjonalną. Z całego serca polecam!
 
 
Jeszcze raz dziękuję za wszystko co Pani dla nas zrobiła i przesyłam zdjęcie Andrzejka – będzie Pani wiedziała jak wygląda chłopiec, któremu Pani odmieniła życie 🙂
 
Serdecznie pozdrawiam,
 
Iga N.

Pani Basia – jej historia i droga do zdrowia.

 

„Czuję ogromną wdzięczność za możliwość konsultacji u Pani Justyny!

Jestem po ciężkim wypadku – wystąpił wstrząs krwotoczny, wieloodłamowe złamania miednicy, której odłamki rozerwały pęcherz moczowy, złamania odcinka lędźwiowego kręgosłupa, złamanie kolana.  Następstwem tego wszystkiego jest ciężkie uszkodzenie nerwu udowego i zanik mięśnia czworogłowego prawej nogi, której nie potrafię podnieść i brak operacji miednicy.

Panią Justynę obserwuję już długo – zamówiłam książki „Przewaga tlenowa”  i „Jak oddychać aby być zdrowym” oraz plastry do zaklejania ust. Leżąc na łóżku ortopedycznym robiłam ćwiczenia, które dało się w mojej sytuacji wykonywać. Później przeszłam na Carnivore, jednak czasami uzależnienie od słodkiego przeszkadzało, żeby w pełni być na diecie. Mimo wszystko cieszyłam się z małych kroków ku zdrowiu.

W tym czasie oczywiście miałam fizjoterapię, przeszłam serię zabiegów akupunktury, jak tylko zaczęłam chodzić – morsowałam, uziemiałam się. Stosowałam terapię mikroprądami FSM u mojej nautoterapeutki, która również zastosowała u mnie celowaną suplementację. Wiedziałam też, że chce sobie usystematyzować wiedzę nt. oddechu Butejki. Zapisałam się tylko na konsultację oddechową. Nie spodziewałam się, że będziemy równie dużo rozmawiać o żywieniu, co było dla mnie miłym zaskoczeniem. Wprowadziłam ćwiczenia oddechowe jak i zalecenia żywieniowe, mierząc przy tym ketony.

Objawy jakie miałam to zmęczenie, ziewanie, wzdychanie, kaszel, zimne stopy i dłonie. Wszystko udało mi się zminimalizować. Kaszel od czasu do czasu jest, ale już nie taki uciążliwy i nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu! Dzięki zaleceniom oddechowym i innym, które dostałam od Pani Justyny zniwelowałam zimno stóp i dłoni w 2 tygodnie!

Pauzę kontrolną udało się podnieść do 65 sekund! Kadencja, która kiedyś wynosiła 12 oddechów, obecnie wynosi 2 lub nawet 1,5, totalnie na luzie!:)

Kroki ze wstrzymaniem oddechu z 20-tu potrafię zrobić 143! Ruchomość nogi również się poprawiła i tutaj uważam, że każda terapia przeze mnie wprowadzona dała swoją cegiełkę, żeby nawet to było odczuwalne!

Konsultacja nie jest tania, ale warta zainwestowania pieniędzy! Byłam pod wrażeniem kiedy zobaczyłam ogrom wiedzy do przyswojenia, a sama Pani Justyna to przemiła i ciepła osoba, która naprawdę wkłada całe swoje serce w pomoc innym ludziom!

Wszystko jest na najwyższym poziomie i polecam Panią Justynę każdemu, kto się jeszcze waha – bo nie pożałuje!!!!

Basia J.”

Pozdrawiam serdecznie!

Basia Jagieła

Flim na you tube – rozmowę z Panią Basią możecie wysłuchać tutaj

0

Your Cart Is Empty

No products in the cart.