Się Żyw


Uwaga! Urlop w dniach 14.07-28.07! Wszystkie zamówienia złożone do 14.07 do godziny 12.00 zostaną wysłane. Zamówienia złożone po tym czasie będą realizowane po powrocie, po 28.07. Prosimy ebooki kupować w osobnych zamówieniach- dotrą od razu na maila. Dziękujemy!

WAŻNE! Jeśli kupujesz tylko e-book, warsztat, szkolenie, od razu po zakupie otrzymasz na maila link do jego/ich pobrania! Jeśli kupujesz inne produkty, wymagające wysyłki, link do pobrania e-book, otrzymasz po ich wysłaniu. Prosimy o wpisywanie prawidłowych adresów mailowych aby produkty cyfrowe od razu trafiały do Państwa.

Kawa/kofeina – czy aby na pewno nam służy?

Kawa/kofeina – czy aby na pewno nam służy?

Kawa/kofeina – czy aby na pewno nam służy?

Najłatwiejszym sposobem kontrolowania populacji jest jej zatrucie. Zatrucie sprawia, że ludzie są słabi i potrzebujący. Słabi i potrzebujący ludzie dosłownie błagają o władzę.

Przecież nikomu nie zależy na tym aby społeczeństwo było bogate, silne i zdrowe. Dlatego wprowadzanie do sprzedaży uzależniających produktów jest zupełnie przemyślaną strategia, z której nikt z rządzących nie zrezygnuje 

Narkotyki sprawdzają się w takich sytuacjach najlepiej. Nie tylko narkotyki zakazane, które zakazywane prawem a jednak przez wielu rozprowadzane wśród społeczeństwa w bardzo przemyślany sposób .

Mówię o narkotykach typu cukier czy kawa bo te najlepiej sprawdzają się w budowaniu uzależnienia. Kawa a raczej kofeina. 

Tego typu uzależnianie jest bardzo cichym, nikomu nieprzeszkadzajacym zabójcą, gdyż większość po prostu nie orientuje się kompletnie, że jest uzależnionych. Nie ma o tym pojęcia, gdyż przecież wszyscy piją kawę, jedzą słodycze więc jest to ogólna norma, przyjęta przez większość jako podstawa życia. 

Przekonali nas bardzo skutecznie, że aby rano wstać i funkcjonować potrzebujemy czarnego płynu , bo bez tego po prostu nie jesteśmy w stanie się obudzić. Również w ciągu dnia, powinniśmy sięgać po kawę, bo jest przecież w zasięgu ręki. Na każdym kroku, w każdej kawiarni, biurze, samolocie, pociągu, w każdym domu. Jest ona tak oczywistym napojem, że jesli jej nie ma, to czujemy się nieswojo. Jeśli ktoś jej nie pije, dziwimy się. 

Jak to możliwe. Nie pijesz kawy? I herbaty też nie? Hmmm dziwne. 

Sama wiele lat tkwiłam w przekonaniu, że picie kawy jest nieodłącznym rytuałem w moim życiu, rytuałem który dawał mi nie tylko ucztę dla podniebienia ale również poczucie dziwnej przynależności, do uprzywilejowanej grupy społecznej, która ma możliwość i zaszczyt spożywać ten cudowny eliksir. Moje uzależnienie nie było dla mnie oczywiste, wręcz przeciwnie, nigdy nawet nie wpadłabym na to, że mogę być uzależniona od czegokolwiek. Ja- niepijąca alkoholu, niepaląca tytoniu i nie stosująca innych używek.

Przypominam, że dziecko aby wstać nie potrzebuje zalać się kofeiną aby funkcjonować cały dzień. Jego energia więc skąd pochodzi? Często podziwiamy dzieci za ich niespożyte pokłady energii- codziennie popijając kawę- pozbawiamy się swojej….i jesteśmy coraz bardziej zmęczeni i uzależnieni . 

Coraz więcej osób reklamuje kawę, ekspresy do kawy, coraz więcej jest rodzajów kaw, jej producentów, kolorowych opakowań, kawa króluje na stołach na całym świecie. Celebryci, aktorzy, lekarze przekonują nas jak bardzo kawa jest zdrowa, choć jeszcze kilka lat temu była nawet na liście WHO jako cancerogenna. 

Coraz więcej warsztatów z parzenia kawy, której zapach tak uzależnia, że niejeden dorosły nie przejdzie obok niej obojętnie. Ba…coraz więcej dzieci pije już kawę a granica wieku przesunęła się już nawet do 9 roku życia. Czyli już od małego uzależnia się dzieci od kofeiny. Co więcej, przecież nie tylko kawa zawiera kofeinę ale coraz więcej produktów, w których wcale się jej nie spodziewamy. Nie mówię tutaj o herbacie a o batonikach, ciastkach, kakao, czekoladach, jogurtach, koktajlach, napojach energetycznych czy też nawet wodzie wzbogaconej kofeiną. 

Zobaczmy kochani co to jest kofeina….

Kofeina to alkaloid, którego roślina kawy używa do zabijania owadów, które zjadają jej nasiona. Kawowiec wykorzystuje również kofeinę w strąkach kawy, aby zabić otaczające rośliny, dzięki czemu roślina kawy może uzyskać więcej światła słonecznego i urosnąć. Kofeina jest pestycydem, który powoduje terminację genetyczną w żywych komórkach, które mają z nią kontakt.

 Zerknijcie na MRI wykonane przed i po 1 filiżance kawy, które wykazało zmniejszenie przepływu krwi do mózgu aż  o 40%. Kliknij tutaj, aby zobaczyć lub obejrzeć poniżej

Kiedy kawa (kofeina) jest spożywana, limbiczna część mózgu jest nadmiernie aktywowana, a wyższe ośrodki 

uczenia się są hamowane. Limbiczna część mózgu zajmuje się tylko seksem, reprodukcją, ochroną terytorium, pozyskiwaniem pożywienia i bezpieczeństwem osobistym. Limbiczna część mózgu jest najbardziej prymitywną i najmniej rozwiniętą częścią kompleksu umysłowego. Kiedy chcesz zdominować inną osobę, najlepiej, aby jej układ limbiczny był aktywowany, ponieważ doprowadza go do stanu psychicznego równego dziecku.

Kawa uruchamia u nas system ucieczki lub walki organizmu, czyli fight or flight (reakcja na każdą  trucizna lub zagrożenie), powodując ciągły stres w organizmie. Nasz poziom kortyzolu, codziennie podnosi się i opada, co powoduje że w końcu nasze nadnercza nie potrafią pracować prawidłowo.  

Picie kofeiny wyzwala uwalnianie adrenaliny. Adrenalina jest źródłem reakcji „walcz lub uciekaj”, mechanizmem przetrwania, który w obliczu zagrożenia zmusza cię do wstania i walki lub ucieczki. Mechanizm walki lub ucieczki omija racjonalne myślenie na rzecz szybszej reakcji. To świetnie, gdy goni cię niedźwiedź, ale nie tak dobrze, gdy odpowiadasz na lapidarnego e-maila. Kiedy kofeina wprowadza twój mózg i ciało w ten stan nadpobudliwości, twoje emocje przeważają nad twoim rozwagą i logicznym myśleniem. 

Kawa (kofeina) blokuje wchłanianie żelaza, powodując dziś zdecydowaną większość anemii. Większość rodziców nie ma „bladego” pojęcia że zagrożenie kofeiną jest tak poważne oraz jakie produkty ją zawierają. „Leczac” dzieci na anemię, z powodzeniem karmią je herbatą, czekoladkami, napojami energetycznymi na bazie kofeiny, napojami izotonicznymi na bazie kofeiny, batonikami z czekoladą.  Wiele osób nie wiem również iż ponad 2000 leków dostępnych bez recepty i na receptę, zawierają kofeinę. Lekarze na ogół nie są świadomi objawów zatrucia kofeiną, a poza tym, otrzymują wynagrodzenie nie wtedy kiedy jesteś zdrowy a wtedy gdy notorycznie korzystasz z ich usług. Wyleczenie więc kogokolwiek nie leży ani w interesie „służby zdrowia” ani niestety większości lekarzy.

Sami pewnie czujecie, że często po kawie od razu idziecie do toalety. Wiele osób bez kawy, nie ma możliwości wypróżnienia się. Zastanawialiście się nad tym? Czy jako dzieci robiliście mówiąc krótko kupę ponieważ napiliście się kawy? Nie. Wasze ruchy perstatylcze nie były wywołane przez kofeinę. 

Kawa może wywoływać u większości osób,  chęć wypróżnienia, ponieważ jest to jeden ze sposobów, w jaki organizm próbuje wyeliminować truciznę z organizmu. Kawa zwiększa energię poprzez reakcję metaboliczną walki lub ucieczki człowieka, ponieważ organizm boi się trucizny. Kawa jednak nie daje Wam energii, a co więcej,  usuwa ją z organizmu. Energia, którą człowiek odczuwa, gdy pije kawę, jest nadmierną energią, ponieważ kofeina jest trucizną, a wszystkie trucizny aktywują uwalnianie energii w ciele. 

Kolejnym problemem o którym się nie mówi, jest interakcja kofeiny z lekami. Niestety społeczeństwo coraz bardziej chore, uzależnione i zmęczone, spożywa coraz większa ilość leków, która przecież nie doprowadza ich do zdrowia. A wręcz przeciwnie, maskując objawy daje poczucie chwilowej poprawy. Pigułka antykoncepcyjna, podawana już od lat, nie tylko w celu rzeczywistej chęci zapobiegania ciąży ale

i wielu innych wypadkach hamuje usuwanie spożytej kofeiny. Efekt ten jest drastycznie zwiększony przez używanie alkoholu lub środków przeciwbólowych, co powoduje wiele przypadków zatrucia kofeiną. Zatrucia te diagnozowane są oczywiście jako inne jednostki chorobowe gdyż nikt nawet nie wpadnie na to, iż nastąpiła interakcja. 

Mimo tego , że udowodniono, iż kawa powoduje powiększenie prostaty, wysoki niepokój, bezsenność, depresję, wady wrodzone, zespoły bólowe, nienaturalne wzorce oddechowe, uszkodzenie mózgu, nadpobudliwość, zaburzenia uczenia się (od uszkodzenia mózgu) zaburzenia zachowania, zmęczenie, niektóre rodzaje raka , Crohna, IBS, zapalenie okrężnicy, choroby serca, bóle głowy, zespół napięcia przedmiesiączkowego, zwiększona częstość występowania urazów mięśni i ścięgien, bóle stawów, kanał nadgarstka… i wiele innych symptomów i chorób, my nadal pijemy ten zabójczy płyn, płynąc na falii obietnicy wspaniałej energii, której kawa jakby nam dostarcza. 

Od wielu lat toczy się batalia z przemysłem kawowym, o to aby umieściła na opakowaniach informacje o jej szkodliwości i uzależniających efektach. Jak widać na razie bezskutecznie. Rada ds. Edukacji i Badań nad Toksykami chciała, aby przemysł kawowy usunął akrylamid z jej przetwarzania — tak jak zrobili to producenci chipsów ziemniaczanych, gdy pozwali ich wiele lat temu. Były również rozmowy i wytyczne aby przemysł kawowy ujawnił niebezpieczeństwo spożywania kawy w znakach ostrzegawczych lub etykietach. Jednakże  cała branża, kierowana przez Starbucks Corp. twierdzi, że poziom substancji chemicznej w kawie nie jest szkodliwy, a korzyści z jej spożywania przewyższają wszelkie ryzyko. (Przejdź do strony – LINK)

Ostatnimi czasy, czyli od około dwóch lat coraz więcej słyszy się wręcz o dobroczynnym działaniu kawy. Coraz więcej osób przekonuje , nakłania i zachęca aby nie tylko pić jedną kawę dziennie, ale i kilka czy kilkanaście, ponieważ jej właściwości są tak niesamowite. 

Kawa jest napojem spożywanym od lat przez społeczeństwo i jak możecie samodzielnie zaobserwować nie spowodowała ona wzrostu liczby ludzi zdrowych . Wręcz przeciwnie jest na świecie coraz większa umieralność, coraz więcej osób zapada na choroby, które jeszcze parę lat temu albo w ogóle nie istniały, albo występowały bardzo rzadko. Co więcej zaczynają pojawiać się badania, które jakby nie było pokazują wyniki o 180 stopni odmienne od tych, które były wykonywane jeszcze parę lat temu. 

Nagle okazuje się, że kawa nie wypłukuje magnezu a wręcz go uzupełnia. Co więcej – przestała nas odwadniać a im więcej jej pijemy tym bardziej będziemy nawodnieni. Kolejna ciekawostka jest taka, że kawa nie powoduje raka a wręcz go leczy. A nasz żołądek , jak ostatnio stwierdzono będzie wdzięczny za kilka filiżanek kawy dziennie, gdyż na pewno nie zniszczy ona nam błony śluzowej. 

Ja osobiście uważam, że najlepiej wykonajcie takież badania na sobie i przez kilka dni pijcie około 5 filiżanek kawy dziennie. Bardzo dobrze będziecie w stanie odczuć, mówiąc kolokwialnie wręcz  organoleptycznie, jak sie czujecie. 

Jakie objawy wystąpią u większości :

  • bezsenność
  • agresja
  • nadpobudliwość
  • senność , spadki energii, apatia
  • skurcze mięśni – a przecież kawa miała uzupełnić Wam magnez…?
  • drgania powieki
  • odwodnienie
  • bóle żołądka
  • skurcze jelit
  • migreny
  • bóle głowy
  • biegunka

…..i wiele innych objawów. Dlatego jeśli nadal wierzycie w to, iż kawa jest dobra dla Waszego organizmu i nie uzależnia, spróbujcie się jej pozbyć. Całkowicie z niej zrezygnować. Świadomość, jaką zdobędziecie dzięki temu, będzie niesamowitym odkryciem i lekcją. 

Przede wszystkim jeśli spróbujecie odstawić kawę, zorientujecie sie, że wcale nie jest to łatwe. Będzie to Wasz pierwszy sukces. Dlaczego? 

Dlatego, że zdacie sobie sprawę z uzależnienia. Przez pewien czas zapewne będziecie odrzucać tę myśl, ale jeśli jesteście na tyle świadomi, to w końcu zorientuje się, że oszukujecie sami siebie. 

Trudno będzie przyznać, że to co robi społeczeństwo, wasza rodzina, koleżanki, koledzy, znajomi, co przecież jest ogólnie przyjęte i dla wszystkich normalne jest uzależnieniem. Jednakże jeśli w końcu to zrozumiecie, podejmiecie próbę aby uwolnić się od kofeiny. Jeśli przebrnięcie przez kilka pierwszych dni, dużo da Wam do myślenia to, w jaki sposób Wasz organizm domaga się tego czarnego płynu i jak tkwiliście w uzależnieniu od lat. Symptomy odstawienia mogą być bardzo uciążliwe i jeszcze zapewne nie raz sięgniecie po kawę. Jednakże ta świadomość i trzeźwość umysłu, bez kofeiny będzie coraz bardziej realna, co da Wam motywację i siłę do jej całkowitego odrzucenia. 

Jeśli chcecie zgłębić temat kawy i dlaczego warto jednak jej nie pić, polecam Wam kilka źródeł . Przede wszystkim książka, w której znajdziecie nie tylko wyjaśnienie dlaczego tak bardzo zachęcają nas do picia i jedzenia wszystkie co zawiera kofeinę ale również mnóstwo badań, skutków spożywania kofeiny dla naszego organizmu oraz informacje jak poradzić sobie z odrzuceniem kofeiny i pozbyciem się tego nałogu. Książkę napisał lekarz, który sam odkrył jak bardzo kofeina zmieniła jego życie. 

Pozostałe źródła prowadzą również do opracowań lekarzy, dietetyków z całego świata, którzy na co dzień zachęcają swoich klientów i pacjentów do rezygnacji z tego uzależniającego i powodującego ogromne zniszczenia uzależnienia.  

Mam nadzieje, że po przeczytaniu mojego artykułu oraz zapoznaniu się ze źródłami, zastanowicie się przynajmniej nad tym, czy rzeczywiście chcecie się codziennie zatruwać i pozbywać swój organizm energii. Wierzę , że wielu z Was podejmie próbę rezygnacji z tego nałogu i zakończy się to sukcesem tak jak w moim przypadku. Trzymam za Was kciuki. 

Jeśli moja wiedza,  działania lub artykuły pomogły Tobie i Twojej rodzinie poczuć się lepiej i chcesz mi podziękować, zapraszam do postawienia mi nomen omen wirtualnej kawy, która to oczywiście nigdy nie będzie przeze mnie zakupiona. Chętnie przeznaczę ją na kolejny rosół i kolejną dawkę wiedzy dla Ciebie. 

https://buycoffee.to/siezyw

Justyna Borska

Się Żyw

Ściskam Was mocno,
Justyna

Justyna Borska Się Żyw

Justyna Borska

Mam na imię Justyna i jestem pasjonatką zdrowego i prawdziwego jedzenia, które karmi nasze mitochondria i odżywia całe ciało i umysł.

Jako dziecko bardzo chorowałam na typowe infekcje, które wydawałoby się są nieodłącznym stanem każdego, małego dziecka. Duża ilość antybiotyków, leków przeciwzapalnych oraz innych terapii proponowanych przez lata przez medycynę akademicką bardzo negatywnie wpłynęła na mój układ odpornościowy.

Od 2008 roku zgłębiam wiedzę na temat rożnego rodzaju diet, TCM, ziołolecznictwa, akupresury, akupunktury i refleksologii. Interesuje się wszystkim, co pomaga a nigdy nie szkodzi ludzkiemu organizmowi.

Justyna Borska

Justyna Borska

Mam na imię Justyna i jestem pasjonatką zdrowego i prawdziwego jedzenia, które karmi nasze mitochondria i odżywia całe ciało i umysł.

Jako dziecko bardzo chorowałam na typowe infekcje, które wydawałoby się są nieodłącznym stanem każdego, małego dziecka. Duża ilość antybiotyków, leków przeciwzapalnych oraz innych terapii proponowanych przez lata przez medycynę akademicką bardzo negatywnie wpłynęła na mój układ odpornościowy.

Od 2008 roku zgłębiam wiedzę na temat rożnego rodzaju diet, TCM, ziołolecznictwa, akupresury, akupunktury i refleksologii. Interesuje się wszystkim, co pomaga a nigdy nie szkodzi ludzkiemu organizmowi.

Chcesz wiedzieć więcej?

Sprawdź moje e-booki

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Justyna Borska Się Żyw

Justyna Borska

Mam na imię Justyna i jestem pasjonatką zdrowego i prawdziwego jedzenia, które karmi nasze mitochondria i odżywia całe ciało i umysł.

Jako dziecko bardzo chorowałam na typowe infekcje, które wydawałoby się są nieodłącznym stanem każdego, małego dziecka. Duża ilość antybiotyków, leków przeciwzapalnych oraz innych terapii proponowanych przez lata przez medycynę akademicką bardzo negatywnie wpłynęła na mój układ odpornościowy.

Od 2008 roku zgłębiam wiedzę na temat rożnego rodzaju diet, TCM, ziołolecznictwa, akupresury, akupunktury i refleksologii. Interesuje się wszystkim, co pomaga a nigdy nie szkodzi ludzkiemu organizmowi.

Chcesz wiedzieć więcej?

Sprawdź moje e-booki

Zapisz się
na newsletter

Bądź na bieżąco

Najnowsze wpisy

Obserwuj mnie na

0

Your Cart Is Empty

No products in the cart.