Się Żyw


Uwaga! Urlop w dniach 14.07-28.07! Wszystkie zamówienia złożone do 14.07 do godziny 12.00 zostaną wysłane. Zamówienia złożone po tym czasie będą realizowane po powrocie, po 28.07. Prosimy ebooki kupować w osobnych zamówieniach- dotrą od razu na maila. Dziękujemy!

WAŻNE! Jeśli kupujesz tylko e-book, warsztat, szkolenie, od razu po zakupie otrzymasz na maila link do jego/ich pobrania! Jeśli kupujesz inne produkty, wymagające wysyłki, link do pobrania e-book, otrzymasz po ich wysłaniu. Prosimy o wpisywanie prawidłowych adresów mailowych aby produkty cyfrowe od razu trafiały do Państwa.

Olej z wątroby dorsza

Olej z wątroby dorsza

Olej z wątroby dorsza

Dlaczego polecam ten olej, co tak właściwie znajduje się w nim co jest godne uwagi i czy powinniśmy rozważać go jako dodatek do diety? 

Jak zapewne wiecie, w moim życiu było tak wiele różnych tabletek, antybiotyków, leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych, bardzo silnie działających ziół i suplementów, iż aktualnie bardzo ostrożnie podchodzę do każdej tabletki. Od 8 lat nie biorę żadnych leków syntetycznych, z tak zwanej apteki i bardzo mocno lustruje każdy, proponowany suplement diety. 

Wiele suplementów na rynku ma bardzo niski procent przyswajalności, czasami jest to tylko 10%, więc ilość którą jest w stanie przyswoić dany pacjent jest o wiele niższa , niż informują nas o tym producenci (jeśli w ogóle umieszczają taką informację na opakowaniu, a zdarza się to bardzo rzadko) . Aby suplement mógł zostać przyswojony przez danego pacjenta muszą zaistnieć dwa czynniki :

  • Wysoka jakość danego produktu – wiele suplementów jest bardzo niskiej jakości, ich koszt produkcji to kilka złoty a cena 29 lub 30 PLN. Z całym szacunkiem, lecz niestety nie da się w tak niskiej cenie zapewnić chociażby średniej jakości suplementu. Poza tym, wiele suplementów zawiera bardzo tanie wypełniacze typu lecytyna sojowa, mąka ryżowa czy stearynian magnezu, które nie tylko są tanie, ale niestety bardzo źle wpływają na nasz organizm. 
  • Stan zdrowia układu pokarmowego danego pacjenta – zupełnie inaczej będzie wchłaniał pacjent
    z problemami jelitowymi a inaczej osoba zdrowa, z prawidłową florą bakteryjną. Co jest równie ważne, to dane substancje można powiedzieć „współzawodniczą „ ze sobą podczas wchłaniania w jelitach. Mogą wzajemnie wpływać na poziom wchłaniania, jeśli jednego składnika jest więcej, w przypadku drugiego mogą wystąpić niedobory. Temat suplementów i uzupełnienia niedoborów jest bardzo trudny, dlatego tak ciężko jest dobrać odpowiednie dawki, produkty i ich kombinacje, a już na pewno nie jest możliwe to, aby wszyscy, byli traktowani tak samo i kolokwialnie mówiąc, łykali po omacku każdy suplement. 

W dzisiejszym świecie produkty w kapsułkach stały się wygodną formą ułatwiania sobie życia, tłumaczenia się, chyba przed samym sobą, oddalania myśli o tym, iż pożywienie nas karmi a nie tabletki. To również bycie modnym i „świadomym” , iż wiele osób uważa, że bez suplementów w dzisiejszej rzeczywistości nie można funkcjonować. Co do zasady suplementy na pewno mogą być pomocne w naszym procesie zdrowienia, jednakże nie mogą i nie powinny stanowić podstawy naszego żywienia. 

Dlaczego zatem tran ROSITA zagościł w moim sklepie? 

Olej z wątroby dorsza znany już od wielu lat, szczególnie mieszkańcom terenów Rosji, Skandynawii, Szkocji czy Grenlandii i Norwegii oraz oczywiście Kanadyjczykom. Wzmianki o tym, jak lekarze leczyli olejem z wątroby dorsza i uwaga – wnętrznościami rybimi, tak – nie ma tutaj pomyłki, można znaleźć już w XVIII wieku. Jeszcze tak niedawno, bo nasi dziadkowie i rodzice, zapewne pamiętają jak podawano im w dzieciństwie tran, a przecież był to w XX wiek. Czy zatem tak stary sposób na poprawienie zdrowia może być nieskuteczny czy zły?

Czym jest ROSITA?

Zanim przejdziemy do ważnych informacji, dlaczego zarówno omega jak i witaminy są tak ważne, należy wspomnieć o tym, iż Rosita, to najwyższej jakości tran, który w dzisiejszych czasach bardzo trudno uzyskać. Produkowany aktualnie olej w większości jest bardzo niskiej jakości i różni się diametralnie od tego, który przyjmowali nasi rodzice czy dziadkowie. Pozyskiwanie przemysłowo oleju, często wiąże się  udziałem wielu procesów takich jak rafinacja alkaliczna, bielenie, odwadnianie, narażenie na wysokie temperatury i ciśnienie. Pozbawia się tym samym olej ten tak ważnych właśnie witamin A i D a później dodaje się je w formie syntetycznej. Praktycznie nikt nie stosuje już naturalnych procesów fermentacji do wytwarzania tegoż oleju. Dlatego jeśli rozważamy zakup oleju, ja bardzo polecam Rositę, jako pioniera w produkcji, lub ewentualnie szukanie oleju który został naturalnie fermentowany i jako dodatki zastosowano naturalne witaminy a nie syntetyczne. 

Jeśli mamy olej bardzo dobrej jakości, to nie tylko możemy stosować go doustnie ale jak radzi Natasha Campell McBride wcierać go w skórę. Jej dawki terapeutyczne, sięgają do 5ml. Dieta Gaps stanowi dla nas główne źródło witamin, ekspozycja na światło słoneczne daje nam możliwość pozyskania brakującej witaminy D, także olej z wątroby dorsza na pewno nie jest podstawą a dodatkiem do zbilansowanej diety i zdrowego trybu życia. 

Rosita jest źródłem niezbędnych nam do życia i zdrowia, tak ważnych kwasów omega 3 (DHA i EPA), cholesterolu oraz witamin A i D. Jest najbogatszym źródłem witaminy D – zawiera jej około 210 mg  w 100 g produktu. Warto wspomnieć, iż kolejnym dobrym źródeł witaminy D zaraz po oleju z wątroby dorsza zajmują żółtka, ale patrząc na liczby znajdują się jednak o wiele niżej, jeśli chodzi o zawartość witaminy D w 100 g produktu – bo to już tylko 4,94 mg. w 100 g. Dlatego łatwiej nam będzie uzupełnić niezbędny poziom witaminy D, tak ważny jednak dla pacjentów GAPS – olejem, gdyż w przypadku pacjentów z GAPS zapotrzebowanie na witaminę D jest ogromne. Ze względu na problemy jelitowe, zaburzenia trawienia i często gorszy proces detoksykacji, należy pilnować aby poziom witaminy D nie obniżał się. 

Witamina A i D zawarta w tymże oleju, dzięki temu że są naturalne wchłaniają się najlepiej. Te obie witaminy współpracują ze sobą i żadna z nich nie działa dobrze, kiedy występuje oddzielnie. Często niedobór jednej z nich powoduje nadmiar drugiej. Widzimy często w sklepach ogrom przetworzonej żywności, z wielkimi napisami typu 100% więcej witaminy c lub tylko w naszym produkcie znajdziesz witaminę D itp., niestety jednak ale to tylko slogany, niemające nic wspólnego z prawdą. Witaminy te są syntetyczne, kompletnie się nie wchłaniają i nie powodują u nas żadnych pozytywnych reakcji, wręcz przeciwnie. Syntetyczna witamin A, tak licznie dodawana do przetworzonej żywności, staje się dla nas toksyczna i przyczynia się do wielu problemów zdrowotnych. Biorąc pod uwagę niedobory witaminy D jakie ma większość społeczeństwa, dodatek syntetycznej witaminy A do żywności może powodować i powoduje tylko same problemy. Dlatego też, warto abyśmy mieli świadomość, że aby te dwie witaminy działały prawidłowo, warto pozyskiwać je przede wszystkim z naturalnych źródeł i nieprzetworzonej żywności. Dzięki temu, organizm sam będzie wiedział ile danej witaminy ma przyswoić i nie będzie musiał radzić sobie z nadmiarem syntetycznych wersji.  

Ściskam Was mocno,
Justyna

Justyna Borska Się Żyw

Justyna Borska

Mam na imię Justyna i jestem pasjonatką zdrowego i prawdziwego jedzenia, które karmi nasze mitochondria i odżywia całe ciało i umysł.

Jako dziecko bardzo chorowałam na typowe infekcje, które wydawałoby się są nieodłącznym stanem każdego, małego dziecka. Duża ilość antybiotyków, leków przeciwzapalnych oraz innych terapii proponowanych przez lata przez medycynę akademicką bardzo negatywnie wpłynęła na mój układ odpornościowy.

Od 2008 roku zgłębiam wiedzę na temat rożnego rodzaju diet, TCM, ziołolecznictwa, akupresury, akupunktury i refleksologii. Interesuje się wszystkim, co pomaga a nigdy nie szkodzi ludzkiemu organizmowi.

Justyna Borska

Justyna Borska

Mam na imię Justyna i jestem pasjonatką zdrowego i prawdziwego jedzenia, które karmi nasze mitochondria i odżywia całe ciało i umysł.

Jako dziecko bardzo chorowałam na typowe infekcje, które wydawałoby się są nieodłącznym stanem każdego, małego dziecka. Duża ilość antybiotyków, leków przeciwzapalnych oraz innych terapii proponowanych przez lata przez medycynę akademicką bardzo negatywnie wpłynęła na mój układ odpornościowy.

Od 2008 roku zgłębiam wiedzę na temat rożnego rodzaju diet, TCM, ziołolecznictwa, akupresury, akupunktury i refleksologii. Interesuje się wszystkim, co pomaga a nigdy nie szkodzi ludzkiemu organizmowi.

Chcesz wiedzieć więcej?

Sprawdź moje e-booki

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Justyna Borska Się Żyw

Justyna Borska

Mam na imię Justyna i jestem pasjonatką zdrowego i prawdziwego jedzenia, które karmi nasze mitochondria i odżywia całe ciało i umysł.

Jako dziecko bardzo chorowałam na typowe infekcje, które wydawałoby się są nieodłącznym stanem każdego, małego dziecka. Duża ilość antybiotyków, leków przeciwzapalnych oraz innych terapii proponowanych przez lata przez medycynę akademicką bardzo negatywnie wpłynęła na mój układ odpornościowy.

Od 2008 roku zgłębiam wiedzę na temat rożnego rodzaju diet, TCM, ziołolecznictwa, akupresury, akupunktury i refleksologii. Interesuje się wszystkim, co pomaga a nigdy nie szkodzi ludzkiemu organizmowi.

Chcesz wiedzieć więcej?

Sprawdź moje e-booki

Zapisz się
na newsletter

Bądź na bieżąco

Najnowsze wpisy

Obserwuj mnie na

0

Your Cart Is Empty

No products in the cart.